Nie mogli narzekać na brak emocji ci, którzy zdecydowali się wytrwać do ostatniego meczu 3. kolejki Żnińskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki.

W pierwszej serii spotkań nie działo się wiele. Burn Energy Team pokonał 3:0 Wulkan, a Mechanik KöBo nie dał szans Ekonomowi II, również wygrywając 3:0. W tym drugim meczu należy jednak zwrócić uwagę na dobrą, a momentami bardzo dobrą grę jednego z trzech żeńskich zespołów. W ostatnim secie zdobyły one aż 18 punktów, czyli tyle, ile najwięcej do tej pory z Mechanikiem udało się w jednym secie zdobyć komukolwiek.

Także druga seria nie dostarczyła spodziewanych emocji. Zarówno w spotkaniu Absolwentek z Pałukami, jak i w wewnętrznej rywalizacji chłopaków i dziewczyn ze żnińskiego liceum, padał wyniki 3:0. Wygrywali oczywiście faworyci. Po ubiegłorocznej wpadce właśnie z Absolwentkami, tym razem drużyna Pałuk nie miała litości, ale miło było popatrzeć na ambitną grę naszych nastolatek i na radość, jaką im ta gra sprawia. Zresztą podobnie zagrał zespół 1. LO II Żnin, dzięki czemu dziewczęta pokazały po raz kolejny, że nie są słabym zespołem, a fakt, że grają głównie przeciwko drużynom męskim, nie działa na nie deprymująco. Wręcz przeciwnie, robiły co mogły, aby uprzykrzyć życie swoim kolegom.

W rozpoczętej o godzinie 11:00 trzeciej serii meczów, oglądaliśmy dwa bardzo zacięte pojedynki. Drob-Pasz Gąsawa wygrał 3:0 z Prywatnym Ogniskiem Muzycznym, ale ten wynik zupełnie nie odzwierciedla losów meczu. Wszystkie trzy sety gąsawianie wygrywali 2 punktami, a w pierwszym to właśnie muzycy mieli piłki setowe, których nie udało się niestety obronić. Niesamowitą historię miał za to ostatni mecz pomiędzy Ekonomem Santaną Żnin a Wyindywidualizowanymi. Ostatecznie zwyciężyli ekonomiści, ale… tylko jeden set zakończył się bez walki na przewagi. Oba zespoły stoczyły pasjonujący pojedynek, nie brakowało niczego, co powinno wypełnić dobre sportowe widowisko. Za najlepszy komentarz niech posłuży też fakt, że całe spotkanie trwało blisko… 100 minut! Wygrać mogli jedni i drudzy, ale w trzeciej kolejce szczęście nieco bardziej sprzyjało Ekonomowi Santanie.