W dniach 23-25 czerwca w Żninie rozegrano 34. międzynarodowe zawody motorowodne. Gwoździem programu była walka o mistrzostwo Europy w klasach OSY-400 i S-550. Po rozegraniu trzech wyścigów złote medale trafiły do Estończyka Rasmusa Haugasmägi oraz Litwina Laimutisa Morkunasa.

Pomimo trudnych warunków atmosferycznych, rozegrane po sześcioletniej przerwie zawody motorowodne w Żninie spotkały się z pozytywnymi opiniami. Zarówno polscy, jak i zagraniczni zawodnicy już od piątkowego wieczoru byli pełni podziwu dla tego, co zastali w stolicy Pałuk. Wszystko za sprawą niezwykle efektownej ceremonii otwarcia mistrzostw. Zdaniem wielu z nich było to znakomite przedstawienie, pojawiały się nawet głosy, że najpiękniejsze z dotychczasowych, jakie oglądali.

W mistrzostwach Europy klasy OSY-400 zgodnie z przewidywaniami triumfował faworyt, Rasmus Haugasmägi. Od sezonu 2014 nie przegrał on ani imprezy mistrzowskiej, ani nawet pojedynczego biegu. Tę doskonałą passę podtrzymał w Żninie. Wywalczył swój dziesiąty złoty medal. Faworyt polskich kibiców Cezary Strumnik, choć zapowiadał walkę o zwycięstwo, ostatecznie zadowolić się musiał brązem, bo skutecznie do walki o podium wmieszał się najbardziej doświadczony w stawce Miroslav Bazinsky (Węgry), mistrz świata z 2009 roku. Do udanych startu nie zaliczy zapewne Michał Kausa z Baszty Żnin. Po dobrym wyniku na treningu czasowym, w wyścigach punktowanych nie było już tak kolorowo i wszystko skończyło się na jedenastym miejscu.

Dla nowo kreowanego mistrza Europy w klasie S-550, 54-letniego Laimutisa Morkunasa, medal zdobyty w Żninie to życiowy sukces. Podobnie zresztą jak dla srebrnego i brązowego medalisty. Bardzo doświadczony Andrzej Lisy (PKM LOK Poznań) na zakończenie sportowej kariery zdobył tytuł wicemistrza. Z kolei zdobywca brązu Michał Rogalski (WKW PTTK Warszawa) do tej pory miał w dorobku „tylko” tytuł mistrza Polski z 2010 roku. Warszawianin wygrał pierwszy z wyścigów i niewiele brakowało byśmy mieli ogromną sensację.

Bardzo efektownie zaprezentowali się zawodnicy w klasie R-1000. Zawody w Żninie zaliczone zostały jako jedna z eliminacji mistrzostw Niemiec. Zwyciężył Patrick Zdralek przed Ulfem Stute i Andreasem Lodahlem. W sumie wystartowało siedmiu pilotów. Udało się jednak rozegrać tylko pierwszy bieg. Niemieccy motorowodniacy bardzo chwalili sobie organizację imprezy oraz akwen, na którym ścigali się po raz pierwszy. Zdaniem mistrza Europy w R-1000 Ulfa Stute rozegranie tutaj w przyszłości mistrzostw Europy byłoby wręcz wskazane.

W klasach towarzyszących mistrzostwom Europy mieliśmy sporo żnińskich akcentów. W GT-30 poza konkurencją był Marcin Szymczyk, wychowanek Baszty Żnin, obecnie reprezentujący KS 51 Toruń. 28-letni Marcin nadal przyjeżdża na zawody z teczką oznaczoną logo żnińskiego klubu.Tym razem w pokonanym polu pozostawił Mateusza Popończyka (Wisła Warszawa) i Agatę Sołtan (WKS Zegrze).

W klasie O-125 rozegrano jeden wyścig. Wygrał go Sebastian Kęciński (KSMiM Trzacianka) przed najbardziej utytułowanym polskim zawodnikiem Henrykiem Synorackim (PKMor LOK Poznań). Dla obu panów był to solidny trening przed zaplanowaną na 1-2 lipca kolejną eliminacją mistrzostw Europy Formuły 125. Na trzecim miejscu uplasował się Michał Kausa (Baszta Żnin).

W rywalizacji najmłodszych motorowodniaków (GT-15) oba biegi wygrywał Jakub Rochnowski, wyprzedzając w nich Gabrielę Lempert i Patryka Bondera (wszyscy WKS Zegrze).